środa, 28 maja 2014

Rozdział 15

Obudziłam się z ogromnym bólem głowy w jakimś białym pomieszczeniu.
-Dzień dobry. Już się pani obudziła?-zapytałam jakaś kobieta.
-Tak. Co się stało?-spytałam.
-Potknęła się pani i uderzyła głową o kant łóżka. Pan Malik przywiózł panią nie przytomną.-powiedziała.
-Czy wszystko w porządku z dzieckiem?-spytałam kładąc ręce na brzuchu.
-Tak proszę się nie martwić. Musi pani uważać i nie przemęczać się, to już 2 miesiąc.-powiedziała i wyszła. Po chwili przyszedł Zayn.
-Wszystko ok?-spytał.
-Tak.-odpowiedziałam.
-Dobra jak przyjdzie ta lekarka to powiedz że dobrze się czujesz i że chcesz wyjść. Jasne?-zapytał.
-Tak.-W końcu przyszła ta lekarka i pozwoliła mi wyjść ze szpitala. Po godzinie byliśmy w domu. Poszłam na górę i położyłam się na łóżku. Ta głowa jeszcze mnie bolała. Zaczęłam głaskać brzuch, już nie długo mi urośnie i to bardzo. Sprawdziłam która jest godzina była 19. Wstałam z łóżka, poszłam po jakieś krótkie spodenki i bluzkę i poszłam do łazienki. Wzięłam prysznic i zeszłam na dół po sok, tak w ogóle to nic nie jadłam ale nie chce mi się więc nie zjem. Zeszłam na dół do kuchni i nalałam sobie szklankę soku. Kiedy chciałam wyjść wpadłam na Zayna.
-Sory nie chciałam.-powiedziałam i chciałam odejść ale on musiał mnie zatrzymać.
-Czemu taka jesteś?-zapytał.
-Jaka?-zapytałam.
-Nie odzywasz się do mnie i w ogóle, unikasz mnie.-mówił.
-Nie po prostu jeszcze trochę głowa mnie boli i jestem zmęczona.-powiedziałam a Zayn wziął mnie na ręce. Zaczęłam się śmiać.
-Zayn puść mnie.-powiedziałam.
-Jesteś zmęczona więc zaniosę cię na górę.-powiedział i wszedł do sypialni. Położył mnie na łóżku i sam położył się obok mnie przytulając mnie do siebie.
-Przepraszam za to że cię uderzyłem.-powiedział i głaskał mnie po policzku.

-Nie przepraszaj tylko tego nie rób.-powiedziałam z lekkim uśmiechem. Po chwili zasnęłam. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz